Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
sobota, 12 maja 2012

serdecznie ponownie.

Na wstępie bardzo dziękuję rossaewci, za miły komentarz. Kochana proszę to dla Ciebie ;-)

Świeżutkie, dziś robione, z kremem karmelowym i rodzynkami w rumie. Z trzydziestu sztuk tylko te dla Ciebie się jeszcze ostały :-)

Muszę się Wam przyznać, że chyba dostałam niewielkiego hopla na punkcie chust. Proszę oto następna:,

Chustę zrobiłam dzięki Iwonie z blogu Drutoterapia. Tak wspaniale opisała chustę Efekt Motyla, że i mnie się udało pięknie ją zrobić.Chustę zrobiłam z bardzo leciwej włóczki "Patricia" Irise-Garn (96%Polyacryl, 4% Polyester, 50 g - 200 m, druty nr 4) w kolorze przygaszonego różu w tęczowym metalizownym oplocie. Zapomniałam tylko jej zmierzyć, ale to oczywiście uzupełnię. Gorąco polecam wzór Iwony, opis jest bardzo czytelny i dopracowany a efekt końcowy wspaniały.

I na koniec jeszcze zajawka tego co obecnie mam na drutach:

A mówiłam, że dostałam hopla :-)

Pozdrawiam Wszystkich zaglądających.

sobota, 05 maja 2012

jestem u siebie na blogu :-/

W maju ubiegłego roku pisałam o problemach z okiem i niestety wciąż je mam. Pod koniec tego maja mam operację kanalika łzowego - lekarz stwierdził grzybicę kanalika łzowego. Szok niesamowity, bo nigdy takiego paskudztwa nie miałam - więc skąd. Drogą dedukcji wraz z lekarzem doszliśmy, że zapewne moje wielotygodniowe boje z archiwum zakładowym sprzed dwóch lat pozostawiły po sobie taki prezent. No cóż, life is brutal...

W związku z przypadłością około oczną sporo mniej wytworów rękodzielniczych popełniłam. Jednak coś tam popełniłam :-)

Skończyłam oczywiście (z niewielkim poślizgiem wysyłkowym) RR Sewing Room. Haft jest naprawdę uroczy, a praca nad nim była bardzo przyjemna. Dzięki dziewczyny za wspólną zabawę, może jeszcze kiedyś pohaftujemy na wspólnych kanwach :-)

A tu prezentuję mój gotowy haft:

Zdjęcia tradycyjnie do bani, ale ja już taka lewa w tej materii chyba zostanę :-(

Haftuję jeszcze równolegle trzy inne hafty ale marnie mi to idzie, jednak przy igle najszybciej mi się wzrok męczy, więc nie mam co pokazywać.

Ponieważ od października ubiegłego roku uczę się angielskiego (no tak lepiej późno niż wcale), potrzebna mi była torba, taka w sam raz na dwie książki, zeszyt i piórnik. Wygrzebałam więc stary haft słoneczników, stare spodnie sztruksowe (bo pierwotna kurtka zamszowa jakaś marna była) i torbę najprostszą na szybko uszyłam. Przyznaje się bez bicia, że cudo to to nie jest ale swoja rolę bardzo dobrze spełnia :-)

Przez całą zimę dłubałam jakieś czapki, szaliki, szyjogrzeje. Większość poszła w świat bez fotek, ostała się tylko moja osobista poppy o szyjogrzejem i dwie męskie czapki.

Męskie czapki poczynione z Extra Merino Big Schachenmayr (100% wełna merino, 50g - 80m), a moja poppy jest z połączenia wełny "no name" i dwóch nitek metalizowanej pistacjowej Luny Madame Tricote. W związku z tym, że nie bardzo mogę haftować coraz więcej czasu spędzam na blogach "drutowych". Dziewczyny cuda dzieją i mnie marzenia też dopadły. Zaczęłam powolutku od najprostszego i korzystając z pomocy nieocenionej xhaftix popełniłam pierwszą chustę :-)

Jej wymiary bez blokowania to 150 x 70 cm, zrobiona jest z włóczki Magic YarnArt (100%Wool, 100g-100m). Chusta jest gruba, mięsista, przytulna i cieplusia.

Nabrałam ochoty na więcej, wynalazłam w zasobach kolejną włóczkę, otworzyłam stronkę (hmhm tylko nie mogę teraz tego opisu znaleźć, ale na pewno korzystałam z uprzejmości Terry) z następna chustą i do dzieła

Wymiary po blokowaniu: 150x170 cm, włóczka: Mozart Color Red Heart (90% Acrylic, 10% Moher, 50g - 140m). Ponieważ tej włóczki miałam jakoś strasznie dużo, a chęci wcale nie słabły poszłam za ciosem i spróbowałam zrobić.......abrazo

Wymiary chusty po blokowaniu 212x53 cm :-) Jest duża, nie ma co, ale to pierwsza popełniona i wcale nie ostatnia. Teraz będzie nieco szlachetniejsza włóczka i nieco łagodniejsze kolory. Moje głębokie ukłony za pomoc w wydzierganiu tej chusty należą się dziewczynom z forum Maranciaki. Tak wszystko opisały, że nie miałam, żadnych trudności z tym gigantem.

No dobra, to na tyle, bo post wyszedł niesamowicie długaśny i pewnie nieliczni dotrwali do końca.

Życzę miłego zakończenia majówki i pozdrawiam.




środa, 10 sierpnia 2011

razem ze mną. Tetra Pak chce posadzić 160 000 drzew może się uda :-)

Pod tym linkiem jest moje drzewko, odwiedźcie je to urośnie a ja pięknie dziękuję.

poniedziałek, 08 sierpnia 2011

skończyłam. Ten pierwszy kawałeczek przyniósł mi wiele radości. Żeby mi tylko tak zdjęcia wychodziły jak wyjść nie chcą, och... lewa jestem do tego :-(..... (ha, zdjęcia juz piękne, wymienione:-)

Jutro pędzę na pocztę tralala tralala...

Bardzo serdecznie dziękuję za miłe komentarze zostawiane pod moimi mizernymi wpisami, to bardzo motywujące :-)

PS. Wymieniłam zdjęcia :-) , to dzięki uprzejmości Eweliny, która przysłał mi super zdjęcia mojego haftu. Wielkie dzięki !

od Robótkowych różności już baaardzo dawno. Jest mi bardzo miło, przepięknie dziękuję prosząc jednocześnie o wybaczenie, że nie przekażę tego wyróżnienia dalej. W swoim czytniku mam ok. 200 blogów, które odwiedzam bardzo regularnie i nie umiem z nich wybrać kilku.

Dopełniając zadość wyróżnieniu podaję 7 informacji o sobie:

1. Posiadam prawo jazdy od  lat ale nie jeżdżę wcale samochodem, chyba już nie umiem :-(

2. Często zapalam się do nowego projektu a potem szybko tracę zapał :-(

3. Kocham góry i jeziora, chyba dlatego, że ty gdzie mieszkam jest równiutko i bez większej wody.

4. Uwielbiam wszelki manualne wyzwania :-)

5. Bardzo lubię deszcz :-)

6. Jestem szczęśliwie uzależniona od internetowych szaleństw po blogach robótkowych.

7. Kolejną moją miłością są książki :-)

piątek, 29 lipca 2011

zaczęłam haftować i pokazuję zdjęcia:

i ciut bliżej

Czekam na dostawę brakujących mulinek i @ sklepu, mam nadzieję, że wszystkie kolorki będą. Sam wzór jest baaardzo przyjemny w haftowaniu, szybciutko przybywa :-)

środa, 27 lipca 2011

i zgłosiłam się do swojego pierwszego RR-a.

Na pewno wszyscy wiedzą, że "RR" to skrót od Round Robin, co oznacza wspólną zabawę kilku blogereg polegającą na wyszywaniu jednego wzoru. Po wyszyciu określonej części wzoru swoją kanwę posyła się dalej a na otrzymanej od kolejnej osoby kanwie wyszywamy następną część wzoru.

Przyznam się, że obserwuję w sieci zmagania wielu osób z RR-ami i byłam nieco zdziwiona niefrasobliwością niektórych osób bioracych udział w takiej zabawie. Przecież jest to zobowiązanie, które oprócz dobrej zabawy wymaga szacunku wobec pozostałych i wywiązania się z podjętego zadania.

No ale wróćmy do meritum...

Na przyjemne RR zapisałam się u eweliny, która zaproponowała bardzo sympatyczny wzór Sewing Room:

W zabawie bierze udział pięć osób: ewelina, marina, aldona, tina no i ja. Wzór jak widać rewelacyjnie dzieli sie pięć części i na każdą mamy miesiąc. Myślę, że to spokojnie wystarczy. Ja haftuję na białej kanwie 16 ct muliną DMC (krzyżyki dwoma nitkami,kontury jedną nitką) i powiem po cichutku, że już zaczęłam :-) Zdjęcia wkrótce.....  

czwartek, 30 czerwca 2011

że skończyłam myszy :-)

Hafcik był rzeczywiście łatwy, prosty i przyjemny a do tego niezwykle uroczy. Dzięki Myszeczkunia :-)

Nad wykorzystaniem haftu muszę pomyśleć, bo jest taki ładny, że szkoda byłoby go zmarnować.

Teraz grzecznie wracam do swojej Lolki, a mam jej juz tyle

Bardzo chciałabym podziękować, za odwiedzanie mojego nieco mizernego bloga i zapewnić,że wszystkie komentarze dają mi dużo radości :-)

sobota, 18 czerwca 2011

nie można opuścić. Dziewczyna szyje tak wspaniałe torby, że szok. Koniecznie zobaczcie sami

piątek, 17 czerwca 2011

nadal trwa :-) Ten haft jest naprawdę bardzo przyjemny. Już prawie 5 myszek wiruje na kanwie. Kolory sukienek dobieam "na oko" z nitek DMC i myślę, że wychodzą całkiem ładnie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8