Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
sobota, 31 stycznia 2009

więc pokazuję skończoną kosmetczkę. Co prawda narzekam znów na marnego fotografa lub kiepski aparat ale naprawdę nie umiem robić dobrych zdjęć. Jakby to powiedział mój syn przedstawiam kosmetyczkę "z przodu, z boku i podskoku":

to lewa strona

to prawa strona (wcale nie widać srebrnych elementów)

a to środek, no jeszcze dyndaś przy suwaku

Jutro ślepy los pod postacią ręki syna zamiesza w czapce i wyciągnie karteczkę z osobą, która dostanie kosmetyczkę :-)

Donoszę też, że skończyłam koty.

 

Uff, bardzo się cieszę, bo mam już kilka nowych haftów przygotowanych. Teraz w ramach "szybkiej" robótki zrobię popularne koty w kubkach. Pierwsze zdjęcia jak będzie coś widać.

Dziś idę na bal karnawałowy, mam nadzieję na dobrą zabawę....

środa, 28 stycznia 2009

swoim pierwszym chlebem. Dziś upiekłam chleb pszenny w automacie do pieczenia. Upiekłam to może za dużo powiedziane - po prostu wrzuciłam składniki i zaprogramowałam automat. Chleb wyszedł pachnący, chrupiący i baaardzo smaczny. Mój mąż wpadł na pomysł aby upiec taki dwucentymetrowy na wysokość czyli sama chrupiąca skórka :-)

 tutaj spód chleba i śmieszne dziurki po mieszadłach i jeszcze środek...

Polecam pieczenie chleba, jest o niebo lepszy niż sklepowy.

już "miałczy" :-)

Zdjęcie mocno prześwietlone, ale fotograf ze mnie marny. Ogólnie haft już skończony, teraz tylko beck stitches i finisz.

Moja kosmetyczka też już skończona ale fotki jutro, bo marne wychodziły. Wyszła całkiem fajnie. Na drugiej stronie też jest haft i "dyndaś" przy suwaku. W niedzielę losowanie do kogo poleci :-)

22:20, tayton , Haft
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 stycznia 2009

Ja to mam pecha, śliczny morelowy suwak, który kupiłam specjalnie do kosmetyczki okazała się za krótki, buuuuu… Wiem, wiem, że sama sobie jestem winna, bo tyle czasu było na wyhaftowanie konkursowych serduszek a ja na ostatnią chwilę wszystko zostawiłam. No cóż nie będzie obiecanego zdjęcia skończonej pracy konkursowej, może taka niedoróbka też będzie mogła wziąć udział w zabawie.A wszystko przez paskudnego „leniwusa pospolitusa niechciejusa”, który dopadł mnie po świętach. Już dawno nie miałam tak wielkiego „lenia”. Szwędając się po necie podziwiałam Wasze piękne prace i rewelacyjne pomysły. Czasem sama miałam ochotę na podobny haft ale na chęciach się kończyło. Moje robótki leżały zapomniane w kącie i nic mi się nie chciało. Swój własny blog omijałam z daleka. Cały czas myślałam o konkursowych serduszkach i zero pomysłu. Dopiero w środę mnie olśniło i od razu widziałam kolor i kształt mojej kosmetyczki. Całą środę miałam zajętą, więc tylko wczorajszy wieczór miałam na zrealizowanie pomysłu. Jak widać nie zdążyłam, ale i tak skończę w poniedziałek swoją kosmetyczkę, bo wyszła całkiem, całkiem…. Kilka danych technicznych: kanwa DMC 14 morelowa, mulina Anchor 1325 i metalizowana DMC E168 (paskudnie się nią xxxx), wielkość 16 x 10 cm, w środku kremowa podszewka i suwak (w planach). Wybaczcie proszę paskudne zdjęcie ale robiłam je dosłownie za pięć północ aby zdążyć wysłać zgłoszenie do bebezet. Obiecuję nowe, gdy tylko wszyję suwak.

Wróciłam do kotów, zdjęcie zrobiłam już jakiś czas temu i dziś jest ich już nieco więcej. Majaczy się nawet w oddali koniec J

Dziękuję za miłe komentarze. Z przyjemnością ofiaruję komuś tą kosmetyczkę. Jeżeli ktoś ma chęć proszę o wpis w komentarzach pod tą notatką. Jeżeli będzie kilka osób chętnych zrobię losowanie :-)

15:58, tayton , Haft
Link Komentarze (7) »

wszystkich, którzy do mnie zaglądali. Długo milczałam, ale już wracam i od nowa będę Was "zanudzać" :-)

Dziś krótki wpis dotyczacy konkursu serduszkowego u bebezet. Myślałam, że nie uda mi się dotrzymać zgłoszenia, jednak dzisiejszy wieczór i jeszcze kawałek nocy poświęciłam na ten śliczny, nieduży hafcik. Serduszka postanowiłam umieścić na kosmetyczce. Moja praca nie jest jeszcze skończona, bo maszynę do szycia Pożyczyła moja mama i ręcznie muszę uszyć kosmetyczkę i wszyć do niej suwak. Jak tylko skończę wkleję drugi zdjęcie. Dziś aby choć częściowo wywiązać się ze zobowiązania pokazuję co już mam:

Oczywiście niespodzianka dla wylosowanej osoby już czeka (muszę przyznać,że mnie badzo się podoba) na wysyłkę :-)

W kolejnym wpisie postaram wytłumaczyć swoją nieobecność. Dziękuję pieknie za cierpliwość.