Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
sobota, 23 lutego 2013

na nowy wpis. Pierwszy w tym roku, więc serdecznie witam.

Zacznę od chwalipięctwa :-D U przesympatycznej Wioli odgadłam zagadkę i otrzymałam takie oto ślicznoty:

To dwa motki niesamowicie miękkiej Malabrigo Silky Merino w cudnych kolorkach. Ciągle ją miziam i nacieszyć się nią nie mogę :-D Teraz problem mam na co ją przeznaczyć. Wiolu jeszcze raz serdecznie dziękuję za tę piękną wełenkę.

Zrobiłam kolejny zimowy komplet dla swojej siostry, nieco podobny do poprzedniego.

Na tym zdjęcie jeszcze bez bąbla ale dziś już przyszyty, dynda na czapce

Przepraszam za to zamazanie facjaty siostry ale takie miny strzelała, że publicznie pokazać tego nie mogłam. I czapka i komin (choć mnie jakoś lejek bardziej w nazwie pasuje) to radosna twórczość własna.

Zrobiłam też siostrze nieco bardziej elegancki komplecik "wyjściowy":



Hmmmm...wygląda, że nie obfotografowałam dokładnie czapki a wyszła naprawdę fajnie, musicie uwierzyć na słowo :-) Czapka, razem ze wzorem wypatrzona gdzieś w necie tylko za Boga nie mogę znaleźć gdzie, jak tylko znajdę dołączę link, bo wart chwalić dobre duszyczki. Chusta to po raz kolejny zasługa wzoru nieocenionej Ani z blogu Formy manualne. Robota szybka (oczywiście w moim wykonaniu szybkość jest pojęciem względnym) i bardzo przyjemna. Wełenka to Merino Baby od Dropsa, używana po raz kolejny i na pewno nie ostatni.

Całkiem przez to dłubanie na drutach zaniedbałam haft. Oj woła on mnie z szuflady, woła......