Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
poniedziałek, 28 maja 2012

nieodparta pokusa :-) Stwierdziłam, że czas już może spróbować czegoś bardziej skomplikowanego niż tylko czapki, szaliki i chusty. Zobaczcie sami jakimi słodkościami częstuje hada

Donoszę, że kremowa chusta czeka już od kilku dni na blokowanie ale jakoś natchnienia nie mam. Zrobiłam za to dwie serwetki na szydełku i bardzo mi się podobają. Zdjęcia będą wkrótce :-)

sobota, 12 maja 2012

serdecznie ponownie.

Na wstępie bardzo dziękuję rossaewci, za miły komentarz. Kochana proszę to dla Ciebie ;-)

Świeżutkie, dziś robione, z kremem karmelowym i rodzynkami w rumie. Z trzydziestu sztuk tylko te dla Ciebie się jeszcze ostały :-)

Muszę się Wam przyznać, że chyba dostałam niewielkiego hopla na punkcie chust. Proszę oto następna:,

Chustę zrobiłam dzięki Iwonie z blogu Drutoterapia. Tak wspaniale opisała chustę Efekt Motyla, że i mnie się udało pięknie ją zrobić.Chustę zrobiłam z bardzo leciwej włóczki "Patricia" Irise-Garn (96%Polyacryl, 4% Polyester, 50 g - 200 m, druty nr 4) w kolorze przygaszonego różu w tęczowym metalizownym oplocie. Zapomniałam tylko jej zmierzyć, ale to oczywiście uzupełnię. Gorąco polecam wzór Iwony, opis jest bardzo czytelny i dopracowany a efekt końcowy wspaniały.

I na koniec jeszcze zajawka tego co obecnie mam na drutach:

A mówiłam, że dostałam hopla :-)

Pozdrawiam Wszystkich zaglądających.

sobota, 05 maja 2012

jestem u siebie na blogu :-/

W maju ubiegłego roku pisałam o problemach z okiem i niestety wciąż je mam. Pod koniec tego maja mam operację kanalika łzowego - lekarz stwierdził grzybicę kanalika łzowego. Szok niesamowity, bo nigdy takiego paskudztwa nie miałam - więc skąd. Drogą dedukcji wraz z lekarzem doszliśmy, że zapewne moje wielotygodniowe boje z archiwum zakładowym sprzed dwóch lat pozostawiły po sobie taki prezent. No cóż, life is brutal...

W związku z przypadłością około oczną sporo mniej wytworów rękodzielniczych popełniłam. Jednak coś tam popełniłam :-)

Skończyłam oczywiście (z niewielkim poślizgiem wysyłkowym) RR Sewing Room. Haft jest naprawdę uroczy, a praca nad nim była bardzo przyjemna. Dzięki dziewczyny za wspólną zabawę, może jeszcze kiedyś pohaftujemy na wspólnych kanwach :-)

A tu prezentuję mój gotowy haft:

Zdjęcia tradycyjnie do bani, ale ja już taka lewa w tej materii chyba zostanę :-(

Haftuję jeszcze równolegle trzy inne hafty ale marnie mi to idzie, jednak przy igle najszybciej mi się wzrok męczy, więc nie mam co pokazywać.

Ponieważ od października ubiegłego roku uczę się angielskiego (no tak lepiej późno niż wcale), potrzebna mi była torba, taka w sam raz na dwie książki, zeszyt i piórnik. Wygrzebałam więc stary haft słoneczników, stare spodnie sztruksowe (bo pierwotna kurtka zamszowa jakaś marna była) i torbę najprostszą na szybko uszyłam. Przyznaje się bez bicia, że cudo to to nie jest ale swoja rolę bardzo dobrze spełnia :-)

Przez całą zimę dłubałam jakieś czapki, szaliki, szyjogrzeje. Większość poszła w świat bez fotek, ostała się tylko moja osobista poppy o szyjogrzejem i dwie męskie czapki.

Męskie czapki poczynione z Extra Merino Big Schachenmayr (100% wełna merino, 50g - 80m), a moja poppy jest z połączenia wełny "no name" i dwóch nitek metalizowanej pistacjowej Luny Madame Tricote. W związku z tym, że nie bardzo mogę haftować coraz więcej czasu spędzam na blogach "drutowych". Dziewczyny cuda dzieją i mnie marzenia też dopadły. Zaczęłam powolutku od najprostszego i korzystając z pomocy nieocenionej xhaftix popełniłam pierwszą chustę :-)

Jej wymiary bez blokowania to 150 x 70 cm, zrobiona jest z włóczki Magic YarnArt (100%Wool, 100g-100m). Chusta jest gruba, mięsista, przytulna i cieplusia.

Nabrałam ochoty na więcej, wynalazłam w zasobach kolejną włóczkę, otworzyłam stronkę (hmhm tylko nie mogę teraz tego opisu znaleźć, ale na pewno korzystałam z uprzejmości Terry) z następna chustą i do dzieła

Wymiary po blokowaniu: 150x170 cm, włóczka: Mozart Color Red Heart (90% Acrylic, 10% Moher, 50g - 140m). Ponieważ tej włóczki miałam jakoś strasznie dużo, a chęci wcale nie słabły poszłam za ciosem i spróbowałam zrobić.......abrazo

Wymiary chusty po blokowaniu 212x53 cm :-) Jest duża, nie ma co, ale to pierwsza popełniona i wcale nie ostatnia. Teraz będzie nieco szlachetniejsza włóczka i nieco łagodniejsze kolory. Moje głębokie ukłony za pomoc w wydzierganiu tej chusty należą się dziewczynom z forum Maranciaki. Tak wszystko opisały, że nie miałam, żadnych trudności z tym gigantem.

No dobra, to na tyle, bo post wyszedł niesamowicie długaśny i pewnie nieliczni dotrwali do końca.

Życzę miłego zakończenia majówki i pozdrawiam.