Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
środa, 29 października 2008

za kurs "skracania" długich linków. Jesteście niezawodne. Tuman załapał i już umie :-)

Moich kotów powoli przybywa ale pochwalę się nimi później. Dziś pokażę Wam swój piórnik. Uczyłam się na nim haftu supełkowego i płaskiego.Zrobiłam go cztery i pół roku temu gdy rozpoczynałam studia. Hehe zachciało się "starszej pani" (choc okazało się, że są starsi) mieć indywidualny gadżet....

i jeszcze w zbliżeniu....

Może haft nie jest idealny ale do dziś lubię ten piórnik. Supełki robiło się całkiem łatwo i szybko, choć myślałam, że będzie gorzej.

19:31, tayton , Haft
Link Komentarze (9) »
sobota, 25 października 2008

http://golddust.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=141&Itemid=4 Pod tym adresem znajdują się szczegóły zabawy Haftowany Secret Pal. Zapisałam się i już się cieszę. Wiem, że to dobraa zabawa, bo brałam udziała w dwóch edycjach "drutowego" Secret Pal. Zapraszam chętnych, warto.

PS. A  przy okazji zapytam, jak zrobić aby zamiast długiego linka wstawić aktywne słowo np. tutaj, po naciśnięciu którego przenosimy się po wskazany adres? Może ktoś mnie oświeci, proszę.

Moich kotów nieco przybyło...

Przepraszam za nędzną kondycję haftu ale zdjęłam go tylko na moment z tamborka. Jeszcze mnóstwo xxxx przede mną lecz praca jest przjemna więc się tym nie martwię. Dłubiąc krzyżyki myślę o następnym hafcie.... mam tyle w planach, że nie wiem który wybrać (najlepiej wszystkie na raz). Szkoda, że człowiek tylko jedną parę rąk posiada....

11:02, tayton , Haft
Link Komentarze (4) »
wtorek, 21 października 2008

Kilka dni mnie nie było a to za sprawą....... ale może od początku.

Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za tak miłe komentarze o mojej konkursowej poduszce. Mnie też ona się podoba i choć na początku miałam ją przerobić na kalendarz adwentowy to jednak zostanie tak jak jest. Ze swojej strony jeszcze raz gratuluję wszystkim kreatywności i zdolności.Pani Małgosi, sprawczyni całego "zamieszania" gorąco dziękuję za wspanialą zabawę.

Tą kilkudniową ciszę na moim blogu spowodował nieoczekiwany wyjazd w góry. W ubiegły czwartek obchodziliśmy z mężem 15 rocznicę ślubu. Z tej okazji zrobiliśmy sobie prezent i pojechaliśmy do Zakopanego. Powiem tylko, że było cudnie i to nie tylko za sprawą wspaniałej pogody....

Na froncie xxxxx nastąpił powrót do kotów, niedługo się pochwalę.

środa, 15 października 2008

Miało być inaczej i pewnie jeszcze będzie, chodzi mi po głowie kalendarz adwentowy....

Póki co jest poducha. Chciałam poduchę pasującą klimatem do mojej świątecznej choinki, strojonej na złoto-bordowo, w duże bombki i grube, puchate łańcuchy. Tak na barokowo i taka też jest moja interpretacja konkursowej choinki. Oto ona ....

i jeszcze kawałeczek....

Mam nadzieję, że choć troszkę wam się spodoba.

Bardzo dziękuję Pani Małgosi za tak rewelacyjny konkurs. Gratuluję wszystkim uczestniczkom wspaniałych pomysłów. Dopiero teraz widać ile można wyczarować z jednego "niepozornego" schematu :-)

piątek, 10 października 2008

Siedzę sobie dziś sama, mąż w pracy, syn u kolegi a ja relaksuję się w domowej samotni. Przyznam się wam, że lubię te chwile samotności. Wyciszam się wtedy i odpoczywam. Nie to abym miała w domu jakiś specjalny charmider, dwóch facetów aż takiego zamieszania nie robi. Jednak rozumiecie, z czasu miło jest "pobyć" tylko we własnym towarzystwie. Najczęściej w tym czasie przeglądam swoje "robótkowe" gazety i wzory, robię przegląd materiałowo- włóczkowo-nitkowych zasobów, bo wiem że nikt nie będzie marudził i głośno komentował "ilości". Właśnie dziś doszłam do wniosku, że sporządzę listę posiadanych gazetek i zamieszczę na blogu (widomo po co :D ).

Pokażę wam dzisiaj zwierzę koniowate wiszące na ścianie u mojego syna. Lubimy "pasiastego" .......

Ten haft wykonałam juuuuuż dawno, coś ze cztery lata temu ale nadal nam się nie znudził.

poniedziałek, 06 października 2008

Dziś informacji kilka:

- sobota i niedziela przemknęły niezauważenie :-( a ja nie wypoczęłam;

- "przyszły" mulinki, więc choineczkę konkursową już skonczyłam, teraz "obwoluta".....;

- niedkończoną serwetkę cieniowaną też dłubię i już nawet niedaleko koniec;

- wyciągnęłam kurtkę na torebkę i już ją poprułam, może wkońcu ją uszyję :-)

- mam wielką ochotę na szydełkowe bombki tylko ładnych schematów mi brak, muszę poszukać w sieci....;

- "pisaniny" jeszcze nie skończyłam dlatego właśnie śpię po cztery godziny w nocy.

Chciałabym Wam jeszcze pokazać kurczaka i królika wyhaftowanych na plastikowej kanwie. Wiem, wiem że to nie "te" święta się zbliżają ale myślę, że muszę zrobić drugie takie same, bo pokazane egzemplarze "powędrowały" na świąteczną gazetkę oddziału onkologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Według mnie są bardzo sympatyczne i pięknie się prezentowały w młodym, zielonym życie :-)

piątek, 03 października 2008

i bardzo się cieszę. Co prawda w domu i tak większość czasu spędzę przed komputerem ale w luksusie domowych pieleszy. Mimo wszystko plan dnia mam napięty: "odbyć" w końcu fryzjera (puszcz na głowie ponoć niemodny), zaliczyć szczepienie przeciw grypie w przychodni, zrobić zakupy, spagetti na obiad zamówione przez moją rodzinkę, wieczorkiem idę na imieniny do koleżanki a między to wszytko muszę wcisnąć wspomnianą wcześniej pisaninę na kompie. Ech, człowiek powinien mieć klona, może ze wszystkim wtedy by zdążył.

Tak szybciutko chciałabym Wam pokazać "zamysł" na moja torebkę, który czeka na realizację już od roku. Mam gotowy haft

który ze starą kurtką zamszową już czekają aby z nich uszyć torbę. Tylko ten ciągły brak czasu....

Dziękuję wszystkim odwiedzającym za miłe komentarze, to bardzo cieszy i mobilizuje. Jeszcze raz dziękuję i zapraszam do ponownych odwiedzin.