Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS
sobota, 14 maja 2011

z okiem. Cholibka kolejny raz mam zatkany kanalik łzowy. Ropa się leje, skóra wokół oka podrażniona i widzenie marne. Chyba jutro będę zmuszona na ostry dyżur okulistyczny do stolicy się wybrać, bo w mojej okolicy nikt "przepychania" nie chce sie podjąć :(

Na froncie robótokowym coś się pomalutku dzieje. Oststnio czas poświęcam na przygotowanie pamiątki dla pewnej sympatycznej "komunistki". Mam już tyle:

Przepraszam za marną jakość zdjęcia ale jest robione telefonem, bo mój aparat dokonał juz swojego żywota a dziecię wraz ze swoim aparatem na cały dzień przepadło. Mam nadzieję, że do jutra skończę kontury na hafcie i go oprawię. Ramki juz mam, przezornie zamówione w jednym ze sklepów internetowych, zrobione na miarę i już tydzień temu dosłane :-) Przyznam się, że wybitnie przyjemnie mi się ten hafcik robiło. Obiecuję zrobić lepsze zdjęcia i pokazać, bo naprawdę haft jest piekny i wart zachodu.

niedziela, 24 kwietnia 2011
czwartek, 10 marca 2011

nie dało się ominąć. Już od dawna "chodzą" za mną takie kolczyki. Zobaczcie jakie cudne ofiaruje anya.es

wtorek, 08 marca 2011

u Moteczka dobiegła końca. Wobec powyższego tadadam (fanfary poproszę) przedstawiam cudeńka jakie dostałam od Gabrysi . I tutaj będę stopniować napięcie, uwaga, uwaga.... oto co wyjęłam z paczki

A tutaj po pierwszym rozpakowaniu

i niczym matrioszka - kolejne otwarcie


No i co, co powiecie?! Czyż nie cuda! Mnie się bardzo, bardzo podoba. Takie piękne dwie "zdekupażowane" szkatułki i podkładka pod kubek i przepiękna broszka-róża i słodkości. Garbysiu serdecznie dziękuję za wspaniałą niespodziankę a Moteczkowi za organizację świetnej zabawy.

Zaprezentuję jeszcze swoje drobiazgi dla mojej "pary". Przyznam się Wam, że każde takie przygotowanie niespodzianki "w ciemno" trzyma człowieka w takiej niepewności - czy się spodoba, czy choć odrobinę trafiło się w gust obdarowywanego. Dość gadania, dwie foteczki pokażę

Może być?

piątek, 25 lutego 2011

mnie wciągnęło :D

Nowy sklep otworzyła nasza internetowa koleżanka apandana i mam nadzieję, że będzie miała powodzenie.

 

niedziela, 13 lutego 2011

dostałam :-)

 

od adzi i bardzo za nie dziękuję, choć nie do końca jestem pewna czy zasłużenie.

Z wyróżnienieami mam niesamowity problem. Mam ogromny dylemat z przekazywaniem ich dalej. Dla mnie na wyróżnienie zasługują wszystkie blogi, które odwiedzam, a jest ich baaaaardzo dużo. W zakładkach mam posegregowane blogi na: haft, druty, szycie, gotowanie, biżu, frywolitka. A tych blogów jest ze cztercześci tzn. czterysta to tylko w wierszyku wagonów jest ze czterdzieści :-) I właśnie wszystkie te blogi są wyróżnione.

środa, 09 lutego 2011

nagle i gwałtownie, ale już się wyleczyłam :-D

Po prostu musiałam zrobić poppy. Ta czapka na wielu blogach (i głowach) króluje w pełni zasłużenie. Robi ją się szybko i łatwo. Moja zrobiona jest z Padisaha Himalaya na drutach 4,5 (góra) i 3 (ściągacz).Kwiatek dorobiony na szydełku ozdobiny drobniutkimi koralikami i perełką. No zobaczcie sami jak moja bratanica pięknie wygląda

i jeszcze z boku...

PS. damar5 dziękuję za życzenia zdrowia, już, już prawie się spełniło :-)

drugi.maurycjusz chyba masz rację , że w antyramie mojej sowie będzie "do twarzy".

piątek, 04 lutego 2011

bo tak bardzo mi się spodobała :D Już dawno ten wzorek za mną "chodził", więc cóż było robić, siła wyższa...  Sowa prezentuje się pięknie i postanowiłam sobie, że choć jeden obrazek w miesiącu oprawię. Czy wiecie, że u mnie na ścianie nic nie wisi?! Wszystko ląduje w szufladzie, no ale z tym koniec. Co prawda w moim miasteczku ramiarza brak ale od czego wszechobecna sieć. Korzystałam już z pewnego sklepu internetowego i byłam bardzo zadowolona, więc czemu nie...

Dość gadania, przedstawiam Wam Panią Sowę

i jej piekne ślepka bliżej

Kolorki oczywiście przekłamane, haftowałam na kanwie 16 kremowej bordową nitką (DMC902).

Na froncie drutowym zastój, tzn. dłubię jakieś szaliszcze wielkie ale mi kiepsko idzie.

Chyba mam fazę na xxxxxx więc muszę ją wykorzystać, jako że zapisałam się na zimową wymiankę u moteczka i musi powstać "coś" :-) (pomysł już jest).

Życzę Wam zdrowia Kochani w ten grypowy czas, bo mnie właśnie dopadła paskuda i piszę dziś opatulona w koc z kapiącym nosem.

 

poniedziałek, 10 stycznia 2011

roku poczynione robótki swoje :-) pokazuję. Jeszcze w grudniu, przed mrozami zrobiłam sobie czapkę i szyjogrzej z Alize Lanagold Batik

Muszę przyznać, że komplecik jest cieplutki i bardzo dobrze się go nosi.

W tym roku na czapkę doczekał się również mój M. którą dorobilam do popełnionego kiedyś szalika

A na koniec oczywiście......kolejna czapka, którą zamówiła sobie moja sympatyczna bratanica

Z Alize robiłam też szalo-czapkę pokazaną przez xhaftx , robilam, bo wszystko już sprułam. Jakieś takie sztywne mi wyszło. Spróbuje jeszcze raz na grubszych drutach.

Do zobaczenia :D

niedziela, 09 stycznia 2011

Moje zmagania z maszyną do szycia przychodzą falami. Brak mi niestety miejsca aby to przydane urządzenie było zawsze pod ręką, więc na codzień stoi wciśnięta za łóżko w sypialni :(

Przychodzą jednak takie dni gdy rozkładam na ławie warsztat krawiecki i .... wtedy wciąż jestem poganiana aby szybciej skończyć, bo przeszkadzam. I dlatego zamiast szyć to wciąż się uczę równych ściegów.

Serfując po "szyciowych" blogach utalentowanych dziewczyn napatrzyć się nie mogę wspaniałym projektom wyczarowywanym z pięknych kolorowych tkanin. Już od jakiegoś czasu jestem pod niesamowitym wrażeniem patchowrku. Jakież cudne są nażuty, poduchy, obrusy wykoane tą techniką. No a tkaniny, boszzzzzz..... Zresztą popatrzcie co ma do zaoferowania Jednoiglec :D

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9