Czasem igiełką, czasem szydełkiem a czasem drutami popełnię COŚ .......
Kategorie: Wszystkie | Druty | Haft | Różności | Szydełko
RSS

Haft

środa, 02 września 2009

i wracam do Was. Najpierw jednak serdecznie PRZEPRASZAM za tak długą nieobecność. Wybaczcie proszę:

W czasie nieobecności niewiele haftowałam a i z tego jeszcze kilka drobiazgów poszło w świat bez sfotografowania, więc nie bardzo mam się czym pochwalić. Dziś może zaprezentuję pamiątkę komunijna jaką zrobiłam dla pewnego miłego chłopca :-)

Mam nadzieję, że z czasu zajrzycie do mnie :-)

 

PS. Może zauwarzyliście, że skasowałam z zakładek adresy odwiedzanych blogów. Stwierdziłam, że i tak wchodzę na wasze blogi z adresów w "ulubinych". A mam ich tam caaaaałe mnóstwo.

19:59, tayton , Haft
Link Komentarze (1) »
wtorek, 10 lutego 2009

musiałam sformatować laptopa. Oczywiście sama sobie jestem winna, miałam kiepskiego antywirusa i stało się, sytem "zdechł". Starciłam pocztę i ulubione adresy. Zasatanawiam się jak odzyskać adresy blogów, które codziennie odwiedzałam. Ratunku!!!!!

Z weselszych wieści to skończyłam koty w kubkach, oto one w dwóch częściach

Przyszła też przesyłka ze sklepu http://www.needleart.pl/ czyli mój zaległy prezent imieninowy. Te hafty już od dawna mi się podobały i choć mam do nich wzory to chciałam mieć oryginalne zestawy:

A teraz najlepsze. Dostałam niespodzankę serduszkową od Magdy http://magdakoryzma.blox.pl/html . W paczce były same cudowności.Oceńcie sami:

i zbliżenie

Magda bardzo serdecznie Ci dziękuję, wspaniała niespodzianka :-)

 

środa, 28 stycznia 2009

już "miałczy" :-)

Zdjęcie mocno prześwietlone, ale fotograf ze mnie marny. Ogólnie haft już skończony, teraz tylko beck stitches i finisz.

Moja kosmetyczka też już skończona ale fotki jutro, bo marne wychodziły. Wyszła całkiem fajnie. Na drugiej stronie też jest haft i "dyndaś" przy suwaku. W niedzielę losowanie do kogo poleci :-)

22:20, tayton , Haft
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 stycznia 2009

Ja to mam pecha, śliczny morelowy suwak, który kupiłam specjalnie do kosmetyczki okazała się za krótki, buuuuu… Wiem, wiem, że sama sobie jestem winna, bo tyle czasu było na wyhaftowanie konkursowych serduszek a ja na ostatnią chwilę wszystko zostawiłam. No cóż nie będzie obiecanego zdjęcia skończonej pracy konkursowej, może taka niedoróbka też będzie mogła wziąć udział w zabawie.A wszystko przez paskudnego „leniwusa pospolitusa niechciejusa”, który dopadł mnie po świętach. Już dawno nie miałam tak wielkiego „lenia”. Szwędając się po necie podziwiałam Wasze piękne prace i rewelacyjne pomysły. Czasem sama miałam ochotę na podobny haft ale na chęciach się kończyło. Moje robótki leżały zapomniane w kącie i nic mi się nie chciało. Swój własny blog omijałam z daleka. Cały czas myślałam o konkursowych serduszkach i zero pomysłu. Dopiero w środę mnie olśniło i od razu widziałam kolor i kształt mojej kosmetyczki. Całą środę miałam zajętą, więc tylko wczorajszy wieczór miałam na zrealizowanie pomysłu. Jak widać nie zdążyłam, ale i tak skończę w poniedziałek swoją kosmetyczkę, bo wyszła całkiem, całkiem…. Kilka danych technicznych: kanwa DMC 14 morelowa, mulina Anchor 1325 i metalizowana DMC E168 (paskudnie się nią xxxx), wielkość 16 x 10 cm, w środku kremowa podszewka i suwak (w planach). Wybaczcie proszę paskudne zdjęcie ale robiłam je dosłownie za pięć północ aby zdążyć wysłać zgłoszenie do bebezet. Obiecuję nowe, gdy tylko wszyję suwak.

Wróciłam do kotów, zdjęcie zrobiłam już jakiś czas temu i dziś jest ich już nieco więcej. Majaczy się nawet w oddali koniec J

Dziękuję za miłe komentarze. Z przyjemnością ofiaruję komuś tą kosmetyczkę. Jeżeli ktoś ma chęć proszę o wpis w komentarzach pod tą notatką. Jeżeli będzie kilka osób chętnych zrobię losowanie :-)

15:58, tayton , Haft
Link Komentarze (7) »
środa, 29 października 2008

za kurs "skracania" długich linków. Jesteście niezawodne. Tuman załapał i już umie :-)

Moich kotów powoli przybywa ale pochwalę się nimi później. Dziś pokażę Wam swój piórnik. Uczyłam się na nim haftu supełkowego i płaskiego.Zrobiłam go cztery i pół roku temu gdy rozpoczynałam studia. Hehe zachciało się "starszej pani" (choc okazało się, że są starsi) mieć indywidualny gadżet....

i jeszcze w zbliżeniu....

Może haft nie jest idealny ale do dziś lubię ten piórnik. Supełki robiło się całkiem łatwo i szybko, choć myślałam, że będzie gorzej.

19:31, tayton , Haft
Link Komentarze (9) »
sobota, 25 października 2008

Moich kotów nieco przybyło...

Przepraszam za nędzną kondycję haftu ale zdjęłam go tylko na moment z tamborka. Jeszcze mnóstwo xxxx przede mną lecz praca jest przjemna więc się tym nie martwię. Dłubiąc krzyżyki myślę o następnym hafcie.... mam tyle w planach, że nie wiem który wybrać (najlepiej wszystkie na raz). Szkoda, że człowiek tylko jedną parę rąk posiada....

11:02, tayton , Haft
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 października 2008

Siedzę sobie dziś sama, mąż w pracy, syn u kolegi a ja relaksuję się w domowej samotni. Przyznam się wam, że lubię te chwile samotności. Wyciszam się wtedy i odpoczywam. Nie to abym miała w domu jakiś specjalny charmider, dwóch facetów aż takiego zamieszania nie robi. Jednak rozumiecie, z czasu miło jest "pobyć" tylko we własnym towarzystwie. Najczęściej w tym czasie przeglądam swoje "robótkowe" gazety i wzory, robię przegląd materiałowo- włóczkowo-nitkowych zasobów, bo wiem że nikt nie będzie marudził i głośno komentował "ilości". Właśnie dziś doszłam do wniosku, że sporządzę listę posiadanych gazetek i zamieszczę na blogu (widomo po co :D ).

Pokażę wam dzisiaj zwierzę koniowate wiszące na ścianie u mojego syna. Lubimy "pasiastego" .......

Ten haft wykonałam juuuuuż dawno, coś ze cztery lata temu ale nadal nam się nie znudził.

poniedziałek, 29 września 2008

Z racji prac nad konkursową choinką moje koty czekają "zmiłowania".

 Pokażę więc ostatnio skończony haft - przyznam szczerze, że bardzo mi się podoba i już drugi z serii czeka w kolejce.

Kurcze, kiedy ja się nauczę robic zdjęcia....